Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 8 Głosów - 3.5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
SP5WW - Jerzego Węglewskiego
SP2JQR Offline
Henryk
*****

Liczba postów: 1,494
Dołączył: 23-08-2009
Post: #253
RE: SP5WW - Jerzego Węglewskiego
Czy ktoś zna współczesny projekt częstościomierza z podwójnym lub potrójnym bramkowaniem?

Taki częstościomierz załatwia bardzo dokładny pomiar częstotliwości całego radia czyli zarówno VFO jak i BFO. Odpada też problem programowania częstotliwości pośredniej, która będzie inna dla LSB, inna dla USB, a jeszcze inna dla CW. Odpada więc konieczność stosowania potrójnej matrycy diodowej dla LSB, USB i CW.
Tak: matryca diodowa w wyżej wspomnianym sposobie pomiaru musi być oddzielna dla każdej emisji, jeśli stosujemy jeden wspólny filtr pośredniej.
Aby zaprogramować matrycę trzeba najpierw znać dokładnie wszystkie trzy częstotliwości pośrednie dla każdej emisji. Trzeba też znać sposób przemiany: czy częstotliwość pośrednia ma być dodawana czy odejmowana, co zależy od rodzaju VFO, czy zawsze pracuje powyżej pośredniej, czy też jest różnie w zależności od pasma.

Znając te rzeczy ustalenie schematu kodera diodowego jest dość proste.
Pierwsza rzecz do ustalenia to czy na wejście programujące podaje się jedynki czy zera. W zależności od tego kierunek podłączenia diód będzie różny: albo diody będą określały zera i wtedy będą podłączane do masy, albo będą określały jedynki i wtedy będą podłączane do zasilania. Jeśli wejścia programujące są zanegowane wtedy również liczba programująca musi być zanegowana - to tak w najbardziej ogólnym ujęciu.
Rozpisujemy liczby dla każdej z trzech pośrednich. Rysujemy najpierw trzy oddzielne matryce diodowe, a potem scalamy to w jeden schemat.
Taki jest ogólny tok postępowania. Jest jeszcze jeden niuans: układy MOS nie mogą mieć nie zapiętych wejść dlatego nie wolno zapomnieć o rezystorach podpiętych do zasilania lub do masy w zależnośći od przyjętej nomenklatury kodera diodowego - z negacją czy bez.

Przed ustaleniem schematu kodowania diodowego należy więc najpierw dokładnie wyregulować BFO dla każdej emisji i je pomierzyć. W ten sposób dostaniemy liczby do zaprogramowania kodera diodowego.

Pragnę też zauważyć, że do programowania można użyć współczesnych pamięci, gdzie wejściem programującym może być wejście adresowe, do którego w pamięci będzie przypisana odpowiednia wartość pośredniej.

Za najbardziej przyjazny sposób i najbardziej dokładny uwzględniający również starzenie się elementów i rozregulowanie BFO w miarę upływu czasu w tego typu starszych amatorskich TRXach uważam pomiar częstościomierzem z podwójnym lub potrójnym (dla podwójnej przemiany) bramkowaniem.
Jedyną niedogodnością jest konieczność wykonania dobrych separatorów dla takiego częstościomierza.

W dobie procesorów jeśli nie ma takiego projektu w necie może warto się pochylić i zrobić taki soft do pomiaru z potrójnym bramkowaniem. Myślę, że wielu kolegów posiadających lub budujących konstrukcje według starszych wzorców się ucieszy z takiego projektu.
O ile pamiętam to chyba rosyjscy koledzy takie projekty mieli, ale nie wiem, czy na dzisiejszy dień są dostępne. Może ktoś znajdzie link?
15-05-2020 10:31
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
RE: SP5WW - Jerzego Węglewskiego - opornik - 17-06-2010, 13:06
RE: SP5WW - Jerzego Węglewskiego - SP2JQR - 15-05-2020 10:31
Transceiver lampowy SP5WW - SP9RTN - 03-03-2010, 22:49

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości