Odpowiedz 
 
Ocena wątku:
  • 7 Głosów - 4.14 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF
bolanren Offline
Jerzy SP5RZM
****

Liczba postów: 426
Dołączył: 10-04-2011
Post: #90
RE: Składamy wzbudnicę SSB G4CLF
(03-02-2015 0:31)SP9LVZ napisał(a):  Dochodzimy do tego że to jednak kwestia zaprojektowania obwodów z ta automatyką. Jak widać w urządzeniach "fabrycznych" jest peerek 1 kom, do ustawienia poziomu sygnału na automatykę i 68 omów szeregowo z 100uF (z 3 pin) i 47uF (z 5 pin),... czyli trzeba spróbować tak też dać. Jest też większy kondensator sprzęgający a nie 0,1uF. SL621 ma 500 omów rezystancję wejścia i może wypróbujemy C25 4,7 uF. Wzmacniacz operacyjny ma niska impedancję wyjścia to mu to nie powinno przeszkadzać. Pozostaje ta kwestia dołożenia kondensatora pomiędzy wyjście wzmacniacza operacyjnego a peerek i to raczej z 10 uF.

Coś poeksperymentujemy i powinno wyjść. Wg. mnie to te amatorskie opracowania mają nie do końca dobrze zaprojektowaną automatykę na SL621. Trzeba wrócić do opisu fabrycznego układu.
Co do MC1350 to robiłem prosta automatykę na tranzystorach i bardzo dobrze pracowała.

Wzbudnica G4CLF, James`a powstała z założeniem takim aby udostępnić krótkofalowcom najprostsze z możliwych rozwiązanie, z minimalną ilością podzespołów. James był inżynierem pracującym dla firmy Plessey chyba ponad 25 lat. Nie był amatorem ale wzbudnicę ssb zaprojektował dla amatorów.
Zastanawiam się teraz nawet czy nie lepiej było dać SL611 zamiast SL612 też by wystarczyły jeśli chodzi o wzmocnienie. Jak ktoś ma wersję na podstawkach SL1611 to sprawdźcie.


(03-02-2015 0:31)SP9LVZ napisał(a):  Dochodzimy do tego że to jednak kwestia zaprojektowania obwodów z ta automatyką. Jak widać w urządzeniach "fabrycznych" jest peerek 1 kom, do ustawienia poziomu sygnału na automatykę i 68 omów szeregowo z 100uF (z 3 pin) i 47uF (z 5 pin),... czyli trzeba spróbować tak też dać. Jest też większy kondensator sprzęgający a nie 0,1uF. SL621 ma 500 omów rezystancję wejścia i może wypróbujemy C25 4,7 uF. Wzmacniacz operacyjny ma niska impedancję wyjścia to mu to nie powinno przeszkadzać. Pozostaje ta kwestia dołożenia kondensatora pomiędzy wyjście wzmacniacza operacyjnego a peerek i to raczej z 10 uF.

Coś poeksperymentujemy i powinno wyjść. Wg. mnie to te amatorskie opracowania mają nie do końca dobrze zaprojektowaną automatykę na SL621. Trzeba wrócić do opisu fabrycznego układu.
Co do MC1350 to robiłem prosta automatykę na tranzystorach i bardzo dobrze pracowała.

Wzbudnica G4CLF, James`a powstała z założeniem takim aby udostępnić krótkofalowcom najprostsze z możliwych rozwiązanie, z minimalną ilością podzespołów. James był inżynierem pracującym dla firmy Plessey chyba ponad 25 lat. Nie był amatorem ale wzbudnicę ssb zaprojektował dla amatorów.

Pozdrawiam
Jerzy
Zastanawiam się teraz nawet czy nie lepiej było dać SL611 zamiast SL612 też by wystarczyły jeśli chodzi o wzmocnienie. Jak ktoś ma wersję na podstawkach SL1611 to sprawdźcie.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-02-2015 0:50 przez bolanren.)
03-02-2015 0:48
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Wiadomości w tym wątku
RE: Składamy wzbudnicę SSB G4CLF - bolanren - 03-02-2015 0:48

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości